Well well...
No cóż... znowu świruje i jak zwykle znowu tutaj wylądowałam. Taka niespodzianka. Sama nie wiem po co to robię, naprawdę się zastanawiam. Pogubiłam się w swoim własnym zachowaniu, chyba już nie mogę sobie ufać w 100%. Macie tak czasem, że chcecie uciec z własnego ciała? Przeszkadza wam i czujecie się w nim obco? Ja tak ostatnio mam dość często. Najchętniej bym je wymieniła i zaczęła nowe życie. Od zera, a moje oddała komuś kto mógłby je naprawić i sprawić przyjemność moim bliskim. To było by wspaniałe. Tylko jednak miałabym pewne wymagania. Włosy blond no i nie przesadzajmy z ciałem. Jednak te dwie cechy mi się w sobie podobają. Narzekam a jednak taka wybredna jestem, ha, no ale to jak każdy człowiek.
Mam wenę na pisanie, więc ją wykorzystam.
Czas wrócić do swojego hobby i pasji.
EDIT. 17:06
Jestem przerażona swoim stanem psychicznym!!! Nie wiem co się ze mną dzieje ! Nie umiem nawet sama sobie pomóc. Czy mi zaczęło odbijać??? Boże dopomóż!!!
czwartek, 12 kwietnia 2018
Ożywiona
Repost z 12 października 2017.
Wróciłam, żyje. Znów mogę cieszyć się życiem. Wiem co to uśmiech, zadowolenie, spokój. Jestem wolna, tak się nie czułam już bardzo długi czas.
Wróciłam, żyje. Znów mogę cieszyć się życiem. Wiem co to uśmiech, zadowolenie, spokój. Jestem wolna, tak się nie czułam już bardzo długi czas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zaniedbanie/Przerażona
Well well... No cóż... znowu świruje i jak zwykle znowu tutaj wylądowałam. Taka niespodzianka. Sama nie wiem po co to robię, naprawdę się ...